Kolejny świąteczny gatunek

Czasami na świątecznych kartkach lub stroikach możemy zobaczyć ostrokrzew kolczasty. Podczas spacerów w parku znalazłam ten przepiękny krzew. Roślina ta posiada piękne ciemnozielone liście, które są bardzo sztywne z kolcami na brzegach. Uroku tej roślinie dodają piękne czerwone owoce, które utrzymają się w ciągu zimy.

Według przesądów ludowych ostrokrzew jest drzewem zapewniającym ochronę przeciw piorunom, sadzi się je przy domu w charakterze strażnika. Uważa się, że zabezpiecza przed trucizną, złymi duchami i złymi czarownikami, jak również odpędza niebezpieczne dzikie zwierzęta. Może właśnie dlatego robi się z ostrokrzewu wianki które w czasie Świąt zawiesza się na drzwiach. Lubicie Harrego Potera? Jego różdżka była wykonana z drewna ostrokrzewu.

Świąteczny gość

Przyszedł grudzień i lada moment będą Święta. W tym czasie w naszym domu pojawia się co roku ta roślina. Mowa o jemiole.  Jemioła przyczepiana pod sufitem ma przynosić szczęście. A i dość często jej obecność ułatwia bezkarne całowanie!

Ale wiecie czym jest jemioła. To pasożyt rosnący na drzewach pobierający substancje odżywcze od żywiciela. Jej liście tworzą kuliste struktury a do drzewa przytwierdzona jest jemioła systemem ssawek.  Zasiedla drzewa, które ukończyły co najmniej 20 lat. Posiada skórzaste jasno zielone liście wieńczące rozwidlenia. Co roku przyrasta jedno rozwidlenie, więc można spróbować obliczyć wiek naszego pasożyta. Późną jesienią i wczesną zimą dojrzewają owoce jemioły. Przypominają małe białe kuleczki. W środku każdej takiej nibyjagody otoczonej kleistym płynem znajduje się nasiono. Owoce jemioły to przysmak ptaków np. jemiołuszek, które po zjedzeniu wydalają nasionka i w taki sposób rozsiewają tę roślinę.

Zemsta sąsiada

Tuż niedaleko mojego bloku rośnie bardzo ładny krzew. Jesienią przybiera piękne czerwone barwy a po opadnięciu liści widać owoc, który przypomina dużego puchatego kotka ( kotka jak u bazi… nie kotka zwierzaka).

Zrobiłam zdjęcie i przeszukałam atlas… i mowa o sumaku octowcu. Jest bardzo wytrzymały na negatywne czynniki a i jest mało wymagający jeśli chodzi o glebę. Rośnie bardzo szybko i ma zdolność do dużego rozrostu korzeni, dlatego jest nazwany „zemstą sąsiada”. Posadzony blisko płotu spowoduje dużo problemów  bo jego korzenie mogą urosnąć nawet na 10 metrów. Czasami mówi się że sumak to uciążliwy chwast. Ale skąd w nazwie ocet? Ponoć od kwaśnego smaku kolbowatych owoców z których wytwarza się napój zwany indiańską lemoniadą.

Ależ piękny cis

Tym razem spacerując po parku, rzucił mi się w oczy przepiękny krzew z czerwonymi jagodami. To cis pospolity. Młode osobniki przypominają krzew ale bardzo stare osobniki to ogromne drzewa. Jest gatunkiem zimozielonym i długowiecznym. Znalazłam informację, że najstarszy cis mógł występować nawet 400 milionów lat temu. Najstarszy osobnik cisa to okaz z Henrykowa Lubańskiego. Cis od zamierzchłych czasów wykorzystywany był ze względu na mocne twarde drewno, które jest bardzo elastyczne. Drewno cisowe wykorzystywane było do produkcji łuków.

Cis jest rośliną toksyczną, a trujące substancje znajdują się zarówno w igłach jak i w pięknych czerwonych jagodach. Legenda głosi, że ucięcie sobie drzemki pod cisem może skończyć się śmiercią.

Ostrzegam, nie próbujcie rwać cisowych gałązek, bo gatunek ten jest pod ochroną! Podziwiajcie piękno tej rośliny z daleka!

Sosna nie sosna

Często maszerując po naszych lasach spotykam ten gatunek drzewa. Niby wyglądem przypomina sosnę, ale jej kora jest całkiem inna, zaś szpilki mięciutkie i po zgnieceniu pachnące cytryną.

 

 

 

 

 

 

 

Do tego te całkiem inne szyszki, które mają takie śmieszne haczyki.
To drzewo przybyło do nas a Ameryki i charakteryzuje się bardzo szybkim wzrostem. Rośnie wprost  błyskawicznie. Najwyższe osobniki w Polsce osiągają nawet 57 metrów. Najdłuższa deska na świecie była właśnie wycięta z daglezji, która miała 30 lat. Uwierzycie, że deska mierzyła ponad 40 metrów. Wow nie do wiary!!!

Azjatycki dziwak

Dziś spacerując po parku zobaczyłam bardzo dziwne drzewo… to miłorząb dwuklapowy zwany japońskim.

To drzewo pochodzi z Chin… a nie z Japonii. Ta nazwa związana jest z faktem, że do Europy właśnie trafił z Japonii. Mimo że posiada liście to jest przedstawicielem roślin nagozalążkowych ( tej samej grupy co drzewa szpilkowe). Ale liście też nie są zwykłe. Kształtem przypominają wachlarzyki a unerwienie liścia jest całkiem inne niż w przypadku zwykłych liści bo rozwidlone. Ciekawostką jest fakt, że miłorząb jest dwupienny, czyli oddzielnie rośnie osobnik męski i żeński.
Drzewo jest okazałe i jego wysokość może nawet kilkanaście metrów. Często miłorząb sadzony jest w parkach jako ozdobnego dziwaczka. W Chinach to drzewo cenione jest ze względu na zawartość cennych substancji w liściach, które poprawiają pamięć.

Dlaczego liście żółkną?

Czy zastanawialiście się dlaczego jesienią liście zmieniają kolor z zielonego na żółty?

Za zielony kolor roślin i liści odpowiada chlorofil. To związek chemiczny, który pomaga roślinom się odżywiać. Z wody, dwutlenku węgla i światła powstają cukry, które są pożywieniem rośliny. Jesienią i zimą gdy dzień staje się krótszy i światła jest mniej nastaje dla rośliny moment głodu. By zabezpieczyć się przed głodem roślinie bardziej opłaca się zrzucić liście. Nim to zrobi i drzewa zostaną gołe w liściach spada poziom chlorofilu. Zielony barwnik zostaje zastąpiony żółtym a czasem czerwonym kolorem. I to cały sekret żółknięcia i opadania liści – mniej światła i strach przed głodem!

Grzęzawisko jak z horroru.

Cześć dziś chcę pokazać wam zdjęcie z ostatniego naszego wypadu do Puszczy Bukowej i opowiedzieć trochę o terenach podmokłych.

Maszerując puszczą napotkaliśmy taki oto teren podmokły, a dokładniej grzęzawisko.
To obniżenie terenu, które czasami na krótko, a czasami na dłużej zostaje zalane wodą. Takie grzęzawiska często nazywa się bagnami. Bagna porośnięte są gatunkami, które są w stanie znieść warunki takiej dużej wilgotności. Często drzewa przystosują się odkrywając trochę swoje systemy korzeniowe. Powierzchnię naszego bagna pokrywał dywan rzęsy wodnej. Legendy mówią, że bagna wciągają i to właśnie te przyrodnicze miejsca używane są jako scenografia horrorów. Ja bagien się nie boję… wiem że są bardzo pożyteczne. Stanowią magazyny wody dla drzew i roślin ale również wodopój dla zwierząt.

Mój pierwszy wpis

Cześć,

Mam na imię Natasza. Ponieważ pozazdrościłam trochę mojemu bratu, postanowiłam zacząć pisać swój własny przyrodniczy blog. Bardzo lubię przyrodę. Każdą wolną chwilę staram się spędzać z rodzicami i bratem poza domem na łonie natury.
Bardzo lubię rośliny… i na tym blogu chcę opowiedzieć wam trochę o nich. Widzimy je każdego dnia, ale albo ich nie zauważamy albo kompletnie nie znamy.

Dziś opowiem wam o DZIEWANNIE.

Często rośnie w przydrożnych rowach. Dość często widzę ją jeżdżąc na rowerze. Jest olbrzymia a jej wysokość dochodzi nawet do 3 metrów. Właściwie to przypomina krzew. Jej liście pokryte są włoskami. Ma piękne żółte kwiaty, które wabią wszelkie owady. Dziewanna jest bardzo zdrowa i to z tego zielska robi się syrop na kaszel.
Mam nadzieję, że przyjrzycie się tej pięknej, pożytecznej, przydrożnej roślinie!